Niedziela

Najprzyjemniejsze są chyba u nas niedziele. Zasiadamy przy kawie, jeszcze bez śniadania, K. pije czarną, ja najczęściej z mleczkiem kokosowym. Pod ręką znajduje się zawsze jakaś książka, czy to zakupiona w mijającym tygodniu, czy czytana od jakiegoś czasu przez któreś z nas. Książce poświęcamy ten poranny czas w całości, albo staje się ona pretekstem do […]